Sex fantazje
Przebudzony ze snu, po omacku przesuwając rękę poszukuję twego ciała u mego boku. Jesteś tuż tuż. Przez kilka chwil nasłuchuję twojego oddechu. Śpisz spokojnie, lekko wydychając powietrze z płuc.
Delikatnie dotykam, ramienia, ręki. Ostrożnie i gładko przesuwam się coraz niżej. Dotykam twoich, wypiętych w moją stronę nagich pośladków. Jak zawsze, tak jak Ty, są bardzo gorące.
Błądzę ręką po twoim udzie. Dotykam jego wierzchniej i wewnętrznej strony.
Mrucząc rozkosznie we śnie, zaczynasz zmysłowo prężyć pośladki w kierunku mojego podbrzusza.
Dotykasz nimi mojego rozbudzonego i gotowego do stoczenia walki wojownika. Ciepły dotyk Twojego rozkosznego i podniecającego tyłeczka, jeszcze mocniej pobudził moje zmysły.
Przysuwając się do Ciebie, mocniej docisnąłem swoją nabrzmiałą z pożądania męskość, niemalże wciskając ja między twe pośladki.
Z twoich ust, wyrwało się rozkoszne jęknięcie.
Nie wiem czy śpisz, czy już nie, czy to tylko twój wspaniały sen.
Ocierając się o niego, zaczynasz delikatnie poruszać biodrami, usiłując poczuć go jak najbliżej swojej jaskini rozkoszy.
Jego główka, jest już u jej wejścia. Czując zapach twoich soków wiem, że w tej chwili wystarczy tylko jedno lekkie pchnięcie…
Jednak kolejny ruch pośladków sprawia, że moja męskość gładko przesuwa się troszeczkę wyżej, docierając do twojego drugiego rozkosznego otworka.
Obejmuję rękoma twoje pośladki i uważnie rozchylam je na boki. Mój spragniony doznań wojownik, zwinnie ociera się o twoją jamkę, pozostawiającą na nim, niewielką smugę swojej wilgoci.
Kolejny cichutki jęk i ruch bioder. Moja męskość ponownie stoi u twych rozkosznych bram.
Chwila niezdecydowania.
Obejmuję go ręką, odsuwam się kilka centymetrów od Ciebie. Jestem na jego wyciągnięcie… Dotykając jego główką między twoimi rozpalonymi pośladkami, przesuwam nim od góry do dołu.
Zaczynając od twojego drugiego oczka, powoli przesuwam go nieco niżej i niżej. Dotykam nim wzgórka rozdzielającego oba oczka od siebie. Stoję niczym wędrowiec zastanawiający się, w którą podążyć stronę.
Chwilę później, jestem jeszcze niżej, dotykam prawie rozwartych bram krainy rozkoszy.
Słyszę kolejne twoje, tym razem znacznie głośniejsze jęknięcie i twój przyspieszony, coraz gorętszy oddech.
Rozpalona jaskinia rozkoszy, pochłania jego główkę…
Z trudem powstrzymuje drżenie całego mojego ciała…
Nie wchodzę jednak dalej.
Przesuwam nim lekko w dół, a potem ponownie do góry, rozchylając płatki spragnionej różyczki.
Przyzwyczaiwszy się do ciemności, dostrzegam szybko poruszającą się twoją klatkę. Widzę jak ręka zaciska się na jednej z piersi i mocno ją ugniata.
Kolejny mój ruch nim w dół, powoduje, że moja męskość wyskakuje z twoich płatków i przesuwa się w kierunku podbrzusza, docierając do wzgórka.
Ostrożnie wycofuję się. Czuję jednak jak twoje pośladki i uda zaciskają się, utrudniając mi manewr.
Już wiem, o co Ci chodzi.
Szybko prowadzę drugie podejście. Główka mojego rozgrzanego wojownika, przez chwilkę ociera się o twoją wilgotną różyczkę, gładko po niej sunie i ponownie wciska się między uda…
Z każdą chwilą jęcząc coraz głośniej, jeszcze mocniej zaciskasz uda. Kolejne natarcie…
Wiem, że mój wojownik za każdym kolejnym podejściem jest coraz bardziej wycieńczony…
Ty też o tym doskonale wiesz.
Obejmujesz go ręką i nie mogąc doczekać się na finał, nacelowujesz nim na swoje rozpalone i wilgotne wnętrze.
Szybkim ruchem bioder do tyłu, nadziewasz się na niego, aż po samą jego nasadę, po czym chwilę zamierając w bezruchu, czekasz, aż to nastąpi…
Jego rozkoszne pchnięcia i wypełniające ciepło oraz późniejsze podrygiwania, powodują w tobie błogą chwilę spełnienia, przeszywającą całe twoje płonące z podniecenia ciało…
Łapiąc oddech przyciskam Cię mocno do siebie i zastygając w bezruchu cieszymy się tą chwilą…