Masturbacja
Jakiś czas temu kumplowałam się z pewnym towarzystwem. Kilkoro z nich to moi znajomi jeszcze z czasów nie tak dawno ukończonej szkoły. Krótko mówiąc zgrana paczka znajomych. Często organizowaliśmy domowe imprezy, na których balangowaliśmy do białego rana.
Ta impreza właśnie była u Marcina w domu. Było trochę osób. Tańczyliśmy i wygłupialiśmy się. Najpierw trochę tańczyliśmy w parach, ja z Marcinem a Magda (moja znajoma) z jego kolegą - Michałem. Towarzystwa powoli zaczęło ubywać. Później chłopcy oni gdzieś poszli, więc tańczyłyśmy same. Po chwili jednak, nasi partnerzy od parkietowych szaleństw wrócili a my dalej wyginałyśmy się przed sobą.
Przyłączyli się do nas. Jeden tańczył za mną a drugi za Magdą. Co chwilę robiło się ciaśniej. Chłopcy przysuwali nas obie do siebie. Coraz bliżej i bliżej, aż w końcu tańczyłyśmy ocierając się zmysłowo jedna o drugą.
Później Magda gdzieś poszła i zostałam sama między nimi. Nie powiem, podobało mi się jak tak przy mnie tańczyli, przywierali do mnie i dotykali mnie. Można powiedzieć, że w pewien sposób uwodzili mnie. Ten z przodu prawie przylegając do mnie, dotykał mojej głowy, szyi, brody i ramion natomiast ten za mną dotykał moich pleców boków i pośladków. Zaczęło mnie to podniecać. Wyginałam się, więc najbardziej podniecająco jak to tylko było możliwe. Chłopakom, chyba bardzo odpowiadał mój taniec, bo już po kilku minutach, przez materiał, poczułam na swoim tyłeczku, napęczniałego członka Michała. Marcin też był już nieźle podkręcony. Ocierając się o mnie z przodu, czułam na brzuszku jego twardy instrument, ukryty w spodniach.
Po jakimś czasie postanowiłam sprawdzić, co się stało z Magdą, że tak długo jej nie ma. Znalazłam ją śpiącą w jednym z pokoi. Prawdopodobnie, główka nie wytrzymała ilości trunków, które wlewała w siebie.
Usiadłam chwilę przy niej. Coś się jej śniło – chyba.
- Posiedź chwilę przy mnie – odezwała się nagle nie otwierając oczu.
- Dobrze – odrzekłam i pogłaskałam ją po głowie
Siedziałam tak przy niej przez jakiś czas i przyglądałam się jak zasypia.
Kiedy zasnęła poszłam zobaczyć co chłopcy porabiają.
Weszłam do pokoju, gdzie wcześniej tańczyliśmy i zamarłam z zaskoczenia.
Gapiąc się w ekran telewizora, na którym wyświetlał się jakiś pornos, siedzieli nago na kanapie i masowali swoje nabrzmiałe instrumenty.
- Nie przeszkadzam? – Zapytałam z uśmiechem, podchodząc do nich.
Spojrzeli na mnie, równie zaskoczeni, jednak nie przestali masturbacji.
- Przyłączysz się? – Zapytali z wyraźnym zadowoleniem.
Jeszcze nigdy wcześniej nie widziałam jak facet się onanizuje, a co mówić o dwóch jednocześnie.
Jako, że byłam już nie źle wstawiona od wcześniej wypitego piwa. Postanowiłam, więc skorzystać z okazji i popatrzeć sobie troszeczkę.
Chłopcy odsunęli się od siebie, robiąc miejsce dla mnie. Po czym jak gdyby nic dalej zajmowali się swoimi robótkami ręcznymi.
Początkowo, tylko ukradkiem spoglądałam na ich purpurowe pałki, jednak z każdą chwilą, przyglądałam się im coraz śmielej. I z każdą chwilą nabierałam coraz większej ochoty na seks.
- Ale też musisz się rozebrać – zagadał do mnie z uśmiechem Marcin.
- Ale ja nie mówiłam, że się rozbiorę – odrzekłam na prędce.
- Coś za coś – dodał Michał.
- Chcielibyście – odrzekłam z uśmiechem ucinając ich propozycję.
Jednak z zadowoleniem po chwili zastanowienia się, stwierdziłam, że mogłoby być bardzo ciekawie. Ja sama i ich dwóch. Aż podnieciłam się na myśl o tym – albo jeden, albo drugiego albo nawet obaj jednocześnie, aż gorąco zrobiło mi się na dole.
- Ciekawe, co by powiedzieli, gdybym zaczęła sama się teraz przy nich zabawiać? – Pomyślałam sobie i przez moment zastanawiałam się jak to by mogło być.
Jednak myślenie o tym nie było najlepszym pomysłem. Moje podniecenie sięgnęło chyba zenitu, a moja napalona i wygłodniała cipeczka żądna była konkretnych doznań, a raczej konkretnego rżnięcia.
Zastanawiając się nad tym wszystkim, słyszałam ciężkie oddechy siedzących obok chłopców. Ruchy ich rąk z bardzo szybkich stawały się coraz wolniejsze.
W końcu sama nie wiem, dlaczego powoli zaczęłam rozpinać swoją króciutką spódniczkę. Po chwili podniosłam się i zdjęłam ją.
- No w końcu – prawie wykrzyknęli z zachwytu chłopcy i przyglądali się moim skąpym majteczkom.
Stojąc przed nimi, stałam się ich obiektem pożądania.
Patrząc jak ściągam z siebie wydekoltowaną bluzkę, z zapałem masowali swoje pałki.
Nawet nie przypuszczałam, że to może mnie tak podniecić.
- Chcecie zobaczyć więcej? – Zapytałam z prowokacyjnym uśmiechem.
- Pewnie – szybko odpowiedział Marcin.
Patrząc na nich powoli rozpięła sobie stanik. Przez moment trzymałam go z przodu, po czym odłożyłam na bok.
- Ooo, cóż za rewelacyjny widok – z zachwytem odezwał się Michał.
Odwróciłam się do nich plecami i przeginając zmysłowo ciałem, zaczęłam powoli zsuwać z siebie skąpe majteczki.
W finale wypięłam w ich kierunku swój seksowny tyłeczek a majteczki opadły na podłogę.
W tedy niespodziewanie poczułam ręce na swoich biodrach, a po chwili, między pośladkami poczułam mocno dociśniętego, twardego członka.
Jęknęłam cicho z podniecenia, kiedy zaczął ocierać się między moimi pośladkami.
Uginając kolana poruszał do góry i do dołu swoją napiętą do granic możliwości pałą.
Za podniecenia zaczęłam szybko oddychać i odruchowo jeszcze mocniej dociskałam tyłeczek do jego męskości, sprawiając mu tym olbrzymią rozkosz.
Zginając kolana, schodził swoim członkiem coraz niżej i niżej. Z każdą chwilą rosło moje podniecenie połączone z oczekiwaniem, na moment, kiedy jego twardy instrument wedrze się do mojego rozpalonego wnętrza.
Jęknęłam głośno z podniecenie i stanęłam w nieco większym rozkroku, czując jego gorącą męskość u wejścia do mojej cieplutkiej jamki. Jednak nie wszedł we mnie.
Albo nie chciał albo nie wiedział, że wystarczyło tak niewiele, bym zapłonęła z rozkoszy.
Wtedy Michał, przyglądający się naszym figlom, wstał z łóżka i podszedł do mnie z przodu.
Spojrzałam na niego zamglonym z podniecenia wzrokiem. Przychylił się do moich rozchylonych warg i pocałował mnie mocno wsuwając swój cieplutki języczek.
Nasze wilgotne języczki, przez moment wirowały wokół siebie, poczym rozstały się. Położyłam rękę na jego wypiętym w kierunku mojego podbrzusza członku i zaczęłam powoli masować go, przyglądając się jego główce.
Jęknęłam głośno, kiedy poczułam jak członek stojącego za mną Marcina, powoli wsuwa się do rozgrzanego wnętrza mojej szpareczki.
Odsapnęłam z ulgą, kiedy już w całości był we mnie.
- Tego mi było trzeba – pomyślałam czując go głęboko w sobie.
Michał przyglądał się mojej twarzy wykrzywionej, rozkosznym spazmem. Spojrzałam na niego powracając do rzeczywistości.
Marcin w tym czasie rozpoczął powolne ruchy do dołu i do góry.
Jeszcze mocniej wypięłam swój tyłeczek, rozkoszując się jego pokaźnym sprzętem, penetrującym mój intymny zakamarek.
Wtedy stojący przede mną Michał, przyłożył mi rękę za karkiem i delikatnie popchną w swoim kierunku.
Czując w sobie męskość Marcina, pochyliłam się w kierunku sterczącego członka Michała. Zaczęłam powoli oblizywać językiem jego nabrzmiałego wojownika, po czym objęłam go ustami namiętnie ssałam.
Marcin w tym czasie, znacznie przyspieszył swoje tempo i trzymając mnie mocno za biodra, z coraz większym impetem pieprzył mnie od tyłu.
Nie mogąc się skoncentrować na trzymanym w ustach członku drugiego kolegi, wypuściłam go z buzi i zapamiętale masowałam. Jednocześnie mocno zapierałam się, odpierając mocne pchnięcia Marcina.
- Ja to chyba zaraz skończę – jęcząc odezwał się Marcin.
- To wyjdź ze mnie – odrzekłam nierównym z podniecenia głosem – i może ty się zajmiesz moim otworkiem – zaproponowałam Michałowi, puszczając jego instrument.
Marcin usiadł na kanapie, żeby troszeczkę ochłonąć.
Natomiast ja odwróciłam się do Michała plecami i klęknęłam przy nogach siedzącego kolegi.
Po chwili już, między wypiętymi pośladkami poczułam twardy członek Michała. Przesuwał ni po moim kroczu, drażniąc się ze mną i powodując tym samym, jeszcze większe napięcie w oczekiwaniu, kiedy i jego pała wedrze się do mojej spragnionej cipeczki.
Wtedy poczułam jak jego męskość usiłuje wejść do mojego drugiego oczka.
Serce waliło mi jak oszalałe z podniecenia, kiedy rozchylając mocno na boki moje pośladki, wszedł w moją dupcię kilka centymetrów.
Pochyliłam się do przodu w kierunku, sterczącego ciągle instrumentu Marcina, aż dotknęłam go twarzą i przeciągnęłam po nim rozchylonymi z rozkoszy ustami.
Jego członek drgnął i jeszcze mocniej wyprężył się do góry.
Michał w tym czasie ostrożnie i powoli zaczął poruszać się w mojej dupci.
Przeżywałam fantastyczną i niedoopisania rozkosz, czując jak za każdym powolnym ruchem, jego członek pulsuje i zwiększa swoją objętość.
Zaczęłam głośno jęczeć z zadowolenia, a jego członek delikatnie penetrował mój odbyt. Czułam, że za chwilę chyba eksploduję z rozkoszy.
Szybciutko objęłam ustami dyndający przede mną członek Marcina i zaczęłam go zapamiętale ssać. Marcin jęcząc głośno z rozkoszy, usiłował ruchem bioder wepchnąć swojego członka jak najgłębiej do moich ust.
Klęczący za mną Michał, zaczął również przyspieszać swoje ruchy, a ja jak tylko mogłam wypinałam swoją dupcię, delektując i rozkoszując się tą chwilą.
Wtedy moje ciało przeszył niesamowity dreszcz rozkoszy, aż prawie zacisnęłam zęby na trzymanym w ustach członku. Jednak w porę się opamiętałam.
Poczuła wówczas cieplutką spermę Marcina w buzi i po chwili, jęcząc, moją dupcię swoim nasieniem wypełnił Michał.
Cdn.